Hej ludziki!
Wiem przepraszam za to że nie ma jeszcze kolejnego rozdziału ale jestem zawalona szkołą.Normalnie zawalili mnie tak że nie mogę oddychać.Wiem że jestem dopiero w 5 klasie,ale za rok 6 klasa i sprawdziań. W dodatku jako jedyny rocznik będziemy zdawali z języka angielskiego.Ratujcie mnie!
A więc do rzeczy,chciałam was poprosić o wpisywanie waszych pomysłow na dalsze rozdziały.Na 17 już mam pomysł,ale na resztę już nie więc proszę o wasze pomysły.A i jeszcze jeśli ktoś robi szablony na blogi,i mógłby mi go zrobić to prosze o napisanie pod komentarzem.Cały czas zamawiam na róznych takich stronach ale to nie ja zostaję wybrana więc,proszę o pomoc.!!!!!
Amy
niedziela, 29 września 2013
czwartek, 19 września 2013
Rozdział 16
* W samolocie* *Amy*
Po wejściu do samolotu zajęliśmy miejsca,jechaliśmy w pierwszej klasie.Ja miałam miejsce numer 95,Jess 97 i Liam 98,Zayan ,Niall i Louis mieli siedzenia trzy osobowe,99,100 i 101.Tylko nie wiedziałam jakie miejsce miał Harry.Szukałam swojego miejsca i wreszcie znalazłam,moje miejsce było przy oknie.Usiadłam i wyjełam z torby laptopa,nagle obok mnie ktoś gwałtownie usiadł w czego skutek mój laptop wypadł mi z rąk i roztrzaskał się na podłodze.
-Cholera!-krzyknęłam i już miałam nakrzyczeć na tego kto to zrobił,gdy ujrzałam piękne loczki i zielone oczy.
-Przepraszam Amy-powiedział Harry.
-Nic się nie stało-powiedziałam i zaczęłam zbierać pozostałości po moim laptopie.Harry zaraz zaczął mi pomagać.
-Odkupie ci go-powiedział.
-Nie trzeba to tylko laptop-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego-Tylko bardziej mnie martwi,czy da się odzyskać te rzeczy które były na dysku-dodałam.
-Napewno tak-powiedział i uśmiechnął się ukazując dwa piękne dołeczki.
Podniosłam laptop i obejrzałam go,miał rozbitą szybkę.Spróbowałam go włączyć lecz niestety nie dał rady uruchomić się.Schowałam go spowrotem do jego pokrowca.
-Wiesz co,chyba się zdrzemnę mamy przecież przed sobą jeszcze 9 godzin podróży-powiedziałam do Harrego.
-Dobrze,a ja cię popilnuje-powiedział i się uśmiechnął.
-Dobrze tatusiu-powiedziałam i po chwili usnęłam.
* 5 godzin później*
Ze snu wyrwały mnie lekkie turbulencje.Przestraszona odrazu się rozbudziłam.
-Harry czy...czy my spadamy-zapytałam go.
-Nie bój się Amy to tylko lekkie turbulencje-powiedział.Po chwili z głośników dał się słyszeć głos pilota który informował że nie ma się czym martwić bo to tylko lekkie turbulencje,a chwilę później turbulencję całkowicie ustały.Odetchnęłam z ulgą.
-Na szczęście turbulencje już minęły-powiedziałam.
-Tak-powiedział Harry.Nie wiem czemu ale przytuliłam sie do Harrego i ponownie usnęłam.
*Harry*
Patrzyłem jak ona słodko śpi,gdy nagle samolot znowu zaczął podskakiwać.Przestraszona brunetka znowu się obudziła,lecz tym razem wyjrzeliśmy że nasz samolot spada.
-Harry,proszę powiedz że to nie koniec-powiedziała Amy.
-To nie koniec,obiecuję ci,kocham cię-odpowiedziałem.
-Ja też cię kocham-usłyszałem upragnione słowa,po chwili złączyliśmy nasze usta w pocałunku,prawdopodobnie w ostatnim pocałunku.
______________________________________________________--
Wiem spóźniłam się znowu,kurde zawiodłam was.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.
Amy
Po wejściu do samolotu zajęliśmy miejsca,jechaliśmy w pierwszej klasie.Ja miałam miejsce numer 95,Jess 97 i Liam 98,Zayan ,Niall i Louis mieli siedzenia trzy osobowe,99,100 i 101.Tylko nie wiedziałam jakie miejsce miał Harry.Szukałam swojego miejsca i wreszcie znalazłam,moje miejsce było przy oknie.Usiadłam i wyjełam z torby laptopa,nagle obok mnie ktoś gwałtownie usiadł w czego skutek mój laptop wypadł mi z rąk i roztrzaskał się na podłodze.
-Cholera!-krzyknęłam i już miałam nakrzyczeć na tego kto to zrobił,gdy ujrzałam piękne loczki i zielone oczy.
-Przepraszam Amy-powiedział Harry.
-Nic się nie stało-powiedziałam i zaczęłam zbierać pozostałości po moim laptopie.Harry zaraz zaczął mi pomagać.
-Odkupie ci go-powiedział.
-Nie trzeba to tylko laptop-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego-Tylko bardziej mnie martwi,czy da się odzyskać te rzeczy które były na dysku-dodałam.
-Napewno tak-powiedział i uśmiechnął się ukazując dwa piękne dołeczki.
Podniosłam laptop i obejrzałam go,miał rozbitą szybkę.Spróbowałam go włączyć lecz niestety nie dał rady uruchomić się.Schowałam go spowrotem do jego pokrowca.
-Wiesz co,chyba się zdrzemnę mamy przecież przed sobą jeszcze 9 godzin podróży-powiedziałam do Harrego.
-Dobrze,a ja cię popilnuje-powiedział i się uśmiechnął.
-Dobrze tatusiu-powiedziałam i po chwili usnęłam.
* 5 godzin później*
Ze snu wyrwały mnie lekkie turbulencje.Przestraszona odrazu się rozbudziłam.
-Harry czy...czy my spadamy-zapytałam go.
-Nie bój się Amy to tylko lekkie turbulencje-powiedział.Po chwili z głośników dał się słyszeć głos pilota który informował że nie ma się czym martwić bo to tylko lekkie turbulencje,a chwilę później turbulencję całkowicie ustały.Odetchnęłam z ulgą.
-Na szczęście turbulencje już minęły-powiedziałam.
-Tak-powiedział Harry.Nie wiem czemu ale przytuliłam sie do Harrego i ponownie usnęłam.
*Harry*
Patrzyłem jak ona słodko śpi,gdy nagle samolot znowu zaczął podskakiwać.Przestraszona brunetka znowu się obudziła,lecz tym razem wyjrzeliśmy że nasz samolot spada.
-Harry,proszę powiedz że to nie koniec-powiedziała Amy.
-To nie koniec,obiecuję ci,kocham cię-odpowiedziałem.
-Ja też cię kocham-usłyszałem upragnione słowa,po chwili złączyliśmy nasze usta w pocałunku,prawdopodobnie w ostatnim pocałunku.
______________________________________________________--
Wiem spóźniłam się znowu,kurde zawiodłam was.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.
Amy
sobota, 7 września 2013
Przerwa
Hej nikomu!Już pewnie straciłam swoich wiernych fanów!Nie wiem dla kogo to pisze.Wiem zawiodłam was.Nic więcej nie moge powiedziec.Jestem w 5 klasie i mam duzo nauki do spr 6 klasy.Mam moją Tosię,czyli pieska,wychodzenie o 5 ranob b,i gryzienie,tak to moje marzenie,ale sama tak chciałam.To nie jest notka pożegnalna.Będę tu pisać ale z ograniczniem 16 rozdział w poniedziałek lub wtorek.Nwm,zależy jak się wyrobię.Mam jeszcze do napisania artykuł do szkoły więc wiecie jak to jest.
Przepraszam,przepraszam,przepraszam i mogę tak mówić w nieskończoność a i tak to niewystarczające przeprosiny.
Amy
Przepraszam,przepraszam,przepraszam i mogę tak mówić w nieskończoność a i tak to niewystarczające przeprosiny.
Amy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)