czwartek, 19 września 2013

Rozdział 16

* W samolocie*  *Amy*
Po wejściu do samolotu zajęliśmy miejsca,jechaliśmy w pierwszej klasie.Ja miałam miejsce numer 95,Jess 97 i Liam 98,Zayan ,Niall i Louis mieli siedzenia trzy osobowe,99,100 i 101.Tylko nie wiedziałam jakie miejsce miał Harry.Szukałam swojego miejsca i wreszcie znalazłam,moje miejsce było przy oknie.Usiadłam i wyjełam z torby laptopa,nagle obok mnie ktoś gwałtownie usiadł w czego skutek mój laptop wypadł mi z rąk i roztrzaskał się na podłodze.
-Cholera!-krzyknęłam i już miałam nakrzyczeć na tego kto to zrobił,gdy ujrzałam piękne loczki i zielone oczy.
-Przepraszam Amy-powiedział Harry.
-Nic się nie stało-powiedziałam i zaczęłam zbierać pozostałości po moim laptopie.Harry zaraz zaczął mi pomagać.
-Odkupie ci go-powiedział.
-Nie trzeba to tylko laptop-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego-Tylko bardziej mnie martwi,czy da się odzyskać te rzeczy które były na dysku-dodałam.
-Napewno tak-powiedział i uśmiechnął się ukazując dwa piękne dołeczki.
Podniosłam laptop i obejrzałam go,miał rozbitą szybkę.Spróbowałam go włączyć lecz niestety nie dał rady uruchomić się.Schowałam go spowrotem do jego pokrowca.
-Wiesz co,chyba się zdrzemnę mamy przecież przed sobą jeszcze 9 godzin podróży-powiedziałam do Harrego.
-Dobrze,a ja cię popilnuje-powiedział i się uśmiechnął.
-Dobrze tatusiu-powiedziałam i po chwili usnęłam.
* 5 godzin później*
Ze snu wyrwały mnie lekkie turbulencje.Przestraszona odrazu się rozbudziłam.
-Harry czy...czy my spadamy-zapytałam go.
-Nie bój się Amy to tylko lekkie turbulencje-powiedział.Po chwili z głośników dał się słyszeć głos pilota który informował że nie ma się czym martwić bo to tylko lekkie turbulencje,a chwilę później turbulencję całkowicie ustały.Odetchnęłam z ulgą.
-Na szczęście turbulencje już minęły-powiedziałam.
-Tak-powiedział Harry.Nie wiem czemu ale przytuliłam sie do Harrego i ponownie usnęłam.
*Harry*
Patrzyłem jak ona słodko śpi,gdy nagle samolot znowu zaczął podskakiwać.Przestraszona brunetka znowu się obudziła,lecz tym razem wyjrzeliśmy że nasz samolot spada.
-Harry,proszę powiedz że to nie koniec-powiedziała Amy.
-To nie koniec,obiecuję ci,kocham cię-odpowiedziałem.
-Ja też cię kocham-usłyszałem upragnione słowa,po chwili złączyliśmy nasze usta w pocałunku,prawdopodobnie w ostatnim pocałunku.
______________________________________________________--
Wiem spóźniłam się znowu,kurde zawiodłam was.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.Przepraszam.

Amy

3 komentarze:

  1. To koniec bloga?!
    Rozdział zajebisty!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem ale chodzi mi o ten koniec rozdzialiku więc nie dziw się

      Usuń