piątek, 24 maja 2013

Rozdział 7

  *Amy*

Spałam sobie słodko i śniłam o łące pełnej kwiatów,gdy nagle zadzwonił telefon:
-Hej Amy,tu twoja przyrodnia siostra,Caroline mogłabym do was przyjechac?-powiedziała osoba w telefonie.
-Ok....spoko jak chcesz-powiedziałam i się rozłączyłam.
No pięknie!Najpierw Harry,później cichy wielbiciel,a teraz moja "kochana" siostra przyrodnia!Taaaa...........niema co życie mam piękne!
Zeszłam na dół i udałam się do lodówki w celu konsumcji płatków na mleku.Przy stole jak zwykle siedziała Jessica i jadła płatki.
-Hej,poranny ptaszku!-krzyknęłam do niej.
-Hej,śpiąca królewno!-odkrzyknęła
-Jak się spało-zapytałam.
-Wiesz co nawet dobrze-odpowiedziała.
-Mam złe wieści,Caroline przyjeżdża!-krzyknełam zrozpaczona
-NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęła niezbyt entuzjastycznie Jessica.
-No właśnie,będzie tu dzisiaj wieczorem-powiedziałam
-Amy,coś mi się przypomniało w związku z tym cichym wielbicielem,kiedy byłyśmy w domu strachów za nami wchodził jeszcze jeden gość-powiedziała.
-To mamy przechlapane!-krzyknęłam.
*Harry*
Obudził mnie Louis buszujący po moim pokoju
-Co ty tutaj robisz?!-krzyknąłem
-Szukam czystych gaci nie widać?-odpowiedział
-WON Z MOJEGO POKOJU!!!!!!-krzyknąłem dosyć głośno,na co Louis sie zaśmiał i powiedział:
-Nie denerwuj się tak bo ci żyłka na czole pęknie!
I tak to jest mieszkać z czterema idiotami w jednym domu.-pomyślałem.
Ubrałem sie i zszedłem na dół gdzie czekali na mnie chłopcy.
-I co gotowy na wywiad?-zapytał Liam
-Jaki wywiad?-zdziwiłem się
-Nie marudź tylko chodź!-powiedzieli wszyscy i pociągnęli mnie za sobą do auta.
*Jessica*
-Amy musimy znaleźć tego chłopaka,on chyba w  tym wesołym miasteczku pracował-powiedziałam
-Ok idziemy tam-odpowiedziała Amy
Po 20 minitach byłyśmy na miejscu,udałyśmy się w kierunku domu strachów,po chwili go zauważyłam.
-Amy to ten chłopak co sprzedaje bilety-powiedziałam
-Chodźmy tam-powiedziała i wzięła mnie za rękę.
-Poprosimy dwa bilety-powiedziała Amy
-Dla takich dam bilety za darmo-powiedział i się usmiechnął
-Tak wogóle to jestem Amy, a to moja przyjaciółka Jessica-powiedziałam.
-Miło mi,jestem George.-powiedział
_______________________________________________
TADAM i oto kolejny rozdział,mam nadzieję że jest dość długi!

3 komentarze=next

Amy



2 komentarze:

  1. rozdził super już jest mocna poprawa daje 5 za opwiadanie i porozsyłam linki

    OdpowiedzUsuń